sobota, 5 grudnia 2015

Bombowa robota czyli bombka szydełkiem

Mikołajki w przedszkolu mojej córki już minęły choć Mikołaj dopiero w niedziele. Z tej okazji dzieci otrzymały upominki od samego świętego Mikołaja ;) a do rąk wychowawczyni trafił taki oto prezent - bombka wykonana przeze mnie szydełkiem.



Do jej wykonania użyłam szydełka Tulip 1 mm i kordonka Maxi oraz złotego metalizowanego kordonka Kaplan.




Jedna z mam też miała swój udział w tym przedsięwzięciu, gdyż dostarczyła aniołka i materiał na kokardę - jeszcze raz dzięki Milenko :)




Tak wyglądał proces suszenia - na drucie do robótek :)




A tu mamy porównanie w stosunku do reki osoby dorosłej (mojej mamy :) ) - bombka wyszła bardzo duża, niestety nie miałam już czasu jej zmierzyć.



Niżej zamieszczam schemat, z którego korzystałam. Nie udało mi się znaleźć oryginalnej strony, z której pochodzi, wydobyty gdzieś z otchłani internetu.




Pozdrawiam serdecznie i do następnego wpisu, bo mam jeszcze kilka rzeczy do pokazania.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Czapa dla chrześniaka i nie tylko

Dziś na początek czapka pilotka dla mojego chrześniaka. Robiona na podstawie zdjęć. Opis znajdziecie na stronie repeatcrafterme.com - niestety tylko po angielsku, ja nie bawiłam się w tłumaczenie, robiłam "na oko".





Czapka została zrobiona słupkami, a sznurek do zawiązania na podstawie kursu maranty sznur z trzech oczek. Maranta proponuje samo szydełko, ja pomagałam sobie jeszcze drutem - było mi wygodniej.


Kolejna czapka zrobiona została dla mojej córy.



Nie mogę wydobyć z głębi internetu skąd pochodzi to zdjęcie, ale sam wzór jest dość popularny.



I ostatnia w tym zestawieniu czapka, zrobiona dość dawno, w komplecie z chusteczką na szyje.






Wzór dodam jak odnajdę ;)




Aktualizacja 9 listopada 2015 r.

Robiłam na podstawie wzoru zamieszczonego niżej, ale zamiast słupków reliefowych zrobiłam zwykłe.


niedziela, 27 września 2015

Koszyki trochę inaczej

Kosze te zrobiłam już dość dawno. Potrzebowałam czegoś na szybko, wiec zrezygnowałam z czasochłonnego wyplatania. Papierowe rurki przykleiłam klejem na gorąco do tekturowych pudełek. Wypróbowałam też nową dla mnie metodę malowania - zamiast farb użyłam specyfiku zrobionego z kawy. Przepis na sos znajdziecie na stronie papierowe cudawianki (to co robię i co lubię). 



Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę :*

piątek, 17 lipca 2015

Frywolitkowa śnieżynka na ochłodzenie klimatu ;)

Ostatnio wprawiam sie we frywolitce czółenkowej. Wyszła śnieżynka. Wykonałam na podstawie kursu ze strony maranciaki.
Krótko, wezłowato na dziś to wszystko. Pozdrawiam wszystkich zaglądających ;)


czwartek, 12 marca 2015

Bieżnik w róże - pierwszy filet

Bieżnik w róże i pierwszy filet. Wymiary 98 cm x 43 cm. Przygotowany został z myślą o podziękowaniu za opiekę na stażu, który w lutym dobiegł końca. Bez zbędnych słów zapraszam do obejrzenia mojej ostatniej pracy :)




W trakcie pracy...


Wzór znaleziony gdzieś w internecie - nie jestem w stanie podac strony.


I jeszcze raz w całej okazałości...

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Komin na szyję - węzeł salomona

Węzeł Salomona - zabrzmiało intrygująco, kiedy usłyszałam ten termin po raz pierwszy. Kiedy zobaczyłam jak wygląda - wiedziałam, że muszę się go nauczyć. No i w ten oto sposób doszło do powstania komina na szyję. Na jednej z grup facebookowych była mowa o tym, że taki komin wykonany tym wzorem jest bardzo ciepły - no cóż, myślę że to zależy od rodzaju włóczki. Mój komin to wyrób raczej na wczesną jesień i wiosnę. A oto jak wygląda.







Poniżej znajdziecie link, z którego nauczyłam się tego wzoru. Nie jest on tak skomplikowany jak się wydaje.



P.S. 
Nie lubię robic sobie selfie, ale tym razem było to niestety konieczne ;)

wtorek, 18 listopada 2014

Warkocz do poszewki - tutorial :D

No i jest - mój pierwszy tutorial. Choc nie jest idealny [brak odpowiedniego sprzętu, osób do pomocy itp. itd. co widać w filmie] to w końcu od czegoś trzeba zacząc. 

Pomysł zrodził się, gdy Ola poprosiła mnie o udzielenie kliku wskazówek dotyczących wykonania tej oto poszewki na poduszkę. 


KLIK Mam nadzieję Olu, że jesteś usatysfakcjonowana :).

Co do samego tutorialu mam jeszcze kilka uwag:

1. Warkocz jest robiony samymi oczkami prawymi dlatego w filmie nie używam określeń "oczko prawe i lewe", a po prostu "oczko".

2. Wygląd warkocza zależy od rodzaju i grubości włóczki oraz drutów.

3. W filmie pokazany jest tylko warkocz złożony z 16 oczek + po dwa oczka brzegowe z każdej strony.

4. Dodatkowo pokazałam tylko najważniejszą część tzn. zmianę układu oczek na drutach by mógł powstać w/w warkocz. Po tej zmianie należy przerabiac oczka tak jak "schodzą" z drutów czyli na prawej stronie prawe, na lewej lewe. I tak ok. 20 razy (tak jak już pisałam wszystko zależy od włóczki i drutów) i znów zmiana układu oczek jak na filmie. 

5. Przed pierwszą zmianą układu należy również przerobić kilkukrotnie te 16 oczek przygotowanych na warkocz (na prawej stronie prawe oczka, na lewej lewe).

Jeszcze jedno - jeśli coś jest niejasne piszcie w komentarzach lub na mojego maila - postaram się doprecyzowac wszelkie nieścisłości.

Miłego oglądania i robienia na drutach :)


niedziela, 31 sierpnia 2014

Igielnik na rękę

Ależ mnie tu dawno nie było! W całym tym zamieszaniu, które ostatnio mnie spotkało nawet nie zauważyłam jak ten czas szybko leci. Ale jakby nie patrzeć było to miłe "zamieszanie". 

A wracając do tematu głównego dzisiejszego posta będzie krótko i węzłowato ;) Igielnik... pomysł czekał na realizację już jakiś czas, no i w końcu go zrobiłam. Do jego wykonania natchnęły mnie zdjęcia, które znalazłam w necie. Niżej znajdziecie link do kursu, na podstawie którego powstał. 

Tak wygląda moja wersja... :)




wtorek, 22 lipca 2014

Pierwszy koszyczek z owalnym dnem - papierowa wiklina

Dzisiaj na plan pierwszy wysuwa się papierowa wiklina. Tą technika wykonałam koszyczek z owalnym dnem (wyplotłam właściwie dwa, ale drugi czeka na pomalowanie). Początkowo miał to byc koszyk na chleb dla kuzynki, ale doszłam do wniosku, że to nie to i został u mnie. Wyplatania takiego dna nauczyłam się od ewoz, która w swoim "domowym zaciszu" udostępniła tutorial - KLIK.

A oto rezultat...






Wymiary koszyczka 20x30x4,5 cm. Pomalowany został lakierobejcą - a właściwie jej resztkami ;) - w kolorze palisander indyjski i mahoń.

Dziękuję Kochani, że tu zaglądacie i komentujecie moje prace. Bardzo żałuję, że nie mogę więcej czasu poświęcić na bloga. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :*

sobota, 5 lipca 2014

Obrusik, serweta czy bieżnik? czyli mam mały dylemat :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać - no właśnie nie wiem jak nazwać mój nowy wytwór - obrusik, serwetę czy bieżnik... Dla mnie jest to niewielki okrągły obrusik o średnicy 64 cm wykonany białym kordonkiem maxi. Skończyłam go już jakieś dwa tygodnie temu, ale dopiero teraz został doprowadzony do stanu, w którym mogę go pokazać - został wyprany i wyprasowany (niestety nie miałam gdzie go rozłożyć, żeby zblokować). Tyle pisaniny na dziś, poniżej już krótko opisane same zdjęcia...


element centralny...


zbliżenie...


z lotu ptaka...


w trakcie pracy...


i jeszcze schemat...
schemat pochodzi ze strony www.liveinternet.ru

Pozdrawiam Was serdecznie :*