Ogólne działy wg użytych technik

poniedziałek, 4 lipca 2016

Koniec roku szkolnego za nami - pamiątka dla wychowawczyni

Moja córcia w tym roku skończyła przedszkole, a wraz z nią tylko połowa jej grupy (ze względu na odwołaną reformę). Z tego powodu postanowiłyśmy z mamami z trójki klasowej przygotować pamiątkę dla wychowawczyni, żeby miło wspominała czas spędzony z naszymi łobuziakami ;). 



W tym celu kupiłyśmy obraz o wymiarach 20 cm x 50 cm (ze względu na ramkę ;) ). Nie był drogi wiec można było na nim eksperymentować. 

 

Podkład to zielony papier ozdobny w duże białe grochy. W ramce na konturze drzewa przykleiłam zdjęcia dzieci i pani, a w prawym górnym rogu słówko: >>Dziękujemy<<. Niżej zamieściłam wierszyk idealnie pasujący do tej grupy:

Niech nam Pani dziś wybaczy,
że byliśmy czasem źli,
i z uśmiechem nich popatrzy,
bo co złego to nie my.

Na samym dole wymienione zostały dzieci z imienia i nazwiska, ułożone w kolejności alfabetycznej, podobnie jak zdjęcia. Całość zabezpieczyłam kilkoma warstwami lakieru. 

Do ramki przymocowałam kwiaty z krepiny przygotowane przez jedną z mam z trójki klasowej, a wykończone przeze mnie - dzięki Milenko jeszcze raz. 


Druga z mam, Monika zajęła się przygotowaniem torby bawełnianej ze spersonalizowanym napisem. Kupiłyśmy papier do naprasowanek do jasnych tkanin, przygotowałyśmy taki oto napis z grafiką (obraz do naprasowanki trzeba wydrukować w odbiciu lustrzanym): 


Słaba jakość ale nie zrobiłam więcej zdjęć gotowej torby poza tym jednym.

a na koniec Monika zajęła się naprasowaniem całości na torbę - co nie jest prostą sprawą, bo naprasowanka taka lubi się czasem źle przykleić - już się o tym przekonałam na własnej skórze - ale o tym może w następnym poście. Dzięki Moniczko :*

I na koniec bukiety z cukierków po 15 sztuk w każdym - dla wychowawczyni pani Tereski...



dla nauczycielki, pani Zosi, która czasami zajmowała się naszymi dziećmi...


dla pani Jadzi, która sprząta i wydaje posiłki, a tak w ogóle jest wielozadaniowa i także sprawowała opiekę nad naszymi pociechami...


i dla księdza Marcina.


Troche długi post. Wszystkim wytrwałym, którzy przebrnęli - gratuluje. Mam nadzieje, że warto było ;). Do następnego wpisu. Pozdrawiam :)

2 komentarze: