Ogólne działy wg użytych technik

czwartek, 26 grudnia 2013

Druty w akcji czyli poszewka na poduszkę

Ostatnio nie miałam natchnienia, żeby pisać na blogu, dlatego dopiero dzisiaj powstał ten post. Sama poszewka dotarła już jakiś czas temu do zadowolonej właścicielki. 
Po raz pierwszy miałam okazję podjąć się zrobienia na drutach poszewki na poduszeczkę o wymiarach 40 cm x 40 cm. Efekt końcowy - moim zdaniem - jest zadowalający. A jak Wam się podoba? :)






Zrobiłam ją z włóczki akrylowej Dora (podwójnie złożonej) w kolorze ecru, na drutach o grubości 7 mm. Jako zapięcia użyłam dwóch kokosowych guzików o średnicy 35 mm.

I jeszcze kilka słów na temat włóczki Dora...
cena za motek: 6 zł 
producent: Turcja
waga: 100 g
długość: 250 m
zalecane druty: 3 - 3,5 mm
rodzaj włóczki: akrylowa

Uwagi: 
- lekki połysk, 
- mechaci się lekko w trakcie robienia
- można prac w pralce (ale nie wiem jaki będzie efekt, napiszę jak się dowiem :) )

Wzór sama rozpracowałam, a oto co mi wyszło:
56 oczek: odpowiednio 15 prawych, 5 lewych, 16 prawych (warkocz), 5 lewych, 15 prawych
ściągacz: 2 oczka prawe, 2 oczka lewe

Robiąc dziurki na guziki posłużyłam się metodą robienia dziurki poziomej w jednym rzędzie, którą znalazłam na stronie abc robótek na drutach.

A tutaj znajdziecie mój tutorial dotyczący wykonania samego warkocza. KLIK

piątek, 29 listopada 2013

Perłowy komplet - naszyjnik i kolczyki (zaległości ciąg dalszy)

Dziś kolejny komplet. Tym razem perły w dwóch rozmiarach przeplatają się z drobnymi bursztynowymi koralikami. Elementem centralnym naszyjnika są metalowe kwiatki otaczające jedną z pereł. Pojawiają się one również w kolczykach. Długość naszyjnika to 50 cm, kolczyków - 5 cm.







środa, 27 listopada 2013

Kolejna odsłona frywolitkowej zakładki

Dzisiaj będzie bardzo krótko. W tym poście mam do pokazania kolejną zakładkę frywolitkową, w kolorze białym, zrobioną dokładnie według wzoru, który pokazywałam już wcześniej KLIK. Jednak moim skromnym zdaniem wzór wygląda znacznie lepiej z większymi oczkami. Tym razem zamiast chwosta przymocowałam małego frywolitkowego motylka.




niedziela, 24 listopada 2013

Komplet biżuterii - kolczyki, bransoleta, naszyjnik czyli zaległości ciąg dalszy

Wprawdzie zapowiadałam, że w tym poście pojawią się dwa komplety biżuterii, ale, moim zdaniem, byłoby to za wiele jak na jeden post. Dlatego też dzisiaj pokażę Wam tylko jeden zestaw, który składa się z kolczyków, naszyjnika i bransolety.


Na początek naszyjnik...


...wykonany z trzech rodzajów koralików, metalowych przekładek w formie kwiatów oraz z brązowego sznurka.


Elementem centralnym zarówno naszyjnika jak i bransolety jest żółty howit otoczony metalowymi kwiatami. 


Bransoletę od naszyjnika odróżnia jedynie jej długość - 20 cm (naszyjnik to 46 cm).


Ostatnim elementem kompletu są kolczyki o długości ok. 5 cm.


Na zakończenie jeszcze jedna uwaga dotycząca jakości materiałów - chyba już nigdy nie zdecyduję się na malowane koraliki plastikowe (to te bordowe). Jak widać na zdjęciach zwłaszcza naszyjnika niektóre z nich po jednym założeniu straciły kolor w miejscu, w którym dotykały skóry. Strasznie to denerwujące wrrr ...

sobota, 16 listopada 2013

Nadrabiam zaległości - kolczyki

Tak jak obiecałam przyszedł czas na nadrobienie zaległości. W tym poście pokażę Wam kilka par kolczyków, a w następnym dwa komplety biżuterii. Kolor koralików może się nieznacznie różnic od rzeczywistego, ale robiłam co mogłam, żeby się nie różnił :).









poniedziałek, 11 listopada 2013

Zaległe wyróżnienie

W końcu zabieram się powoli za zaległości. Na początek wyróżnienie przyznane przez Justynę Kłosińską prowadzącą blog sunflower - w wolnej chwili... Dziękuję, Justynko! 

A oto zasady: 
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób oraz zadajesz im 11 swoich pytań. Dodatkowa zasada: nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.



Pytania, które zadała Justyna:
  1. Kawa czy herbata?
  2. Prysznic czy wanna?
  3. Ciastko czy schabowy?
  4. Planowane czy niespodziewane?
  5. Piżama czy koszula?
  6. Książka czy e-book?
  7. Teatr czy kino?
  8. Ogólnodostępne czy unikalne?
  9. Słodkie czy słone?
  10. Horror czy komedia?
  11. Wygodnie czy seksownie?
I moje odpowiedzi:


  1. kawa
  2. prysznic
  3. ciastko
  4. planowane
  5. koszula
  6. książka
  7. kino
  8. unikalne
  9. słodkie
  10. komedia
  11. wygodnie


Pozwolę sobie powielić te pytania, mam nadzieję, że ich autorka nie będzie mi miała tego za złe.
Chętnych zapraszam do zabawy :)
A oto nominowane przeze mnie blogi (DO OSÓB NOMINOWANYCH - jeśli nie jesteś zainteresowana, -y taką formą uczestnictwa w "blogowym życiu" proszę o zignorowanie nominacji):
  1. http://wyplecionezsercem.blogspot.com
  2. http://jagatakrr.blogspot.com
  3. http://sliwcia.blogspot.com/
  4. http://domowerobotki.blogspot.com/
  5. http://ewaem4.blogspot.com/
  6. http://decoupageupaniali.blogspot.com/
  7. http://ciekawszy.blogspot.com
  8. http://ogrod-cardmaking-pasje.blogspot.com/
  9. http://gosiaadaszak.blogspot.com/
  10. http://2prawerece.blogspot.com/
  11. http://capris-rekodzielo.blogspot.com/ 
I jeszcze jedno - starałam się wybierac te blogi, na których nie ma wyraźnie napisane, że właściciel nie życzy sobie udziału w takiej zabawie. 
Jeszcze raz chętnych zapraszam do wzięcia udziału, pozdrawiam :)

Pierwsza frywolna robótka ;) - zakładka do książki

Witam wszystkich zaglądających na mojego bloga. Zniknęłam na jakiś czas, ale miałam bardzo ważny powód - kończyłam pisać pracę dyplomową i przygotowywałam się do obrony. Teraz mogę już z czystym sumieniem powiedzieć o sobie Pani Pedagog :). Ale dość tego chwalenia się, przejdźmy do sedna... Dzisiaj będzie krótko o moim najnowszym wytworze, a już wkrótce zamieszczę zaległe prace. 

Kilka dni temu odwiedziłam bibliotekę i zaczęłam w końcu czytac dla przyjemności. Do tej pory zaznaczałam miejsce, w którym kończyłam czytac "czym popadnie", a były to kawałki papieru, stare karty do gry, czasem linijka itp. W końcu moje poczucie estetyki powiedziało mi "dość - musisz zrobić sobie porządną zakładkę do książki" - i tak też zrobiłam. Przy okazji wypróbowałam technikę frywolitki, którą to techniką już od dawna chciałam wykonac jakiś drobiazg. Jest to frywolitka igłowa - jak dla mnie prostsza od czółenkowej, jednak i czółenkowej kiedyś spróbuję.



Co do wzoru niestety nie posiadam źródła (znalezione gdzieś w sieci bardzo dawno temu). Jeśli ktoś kiedyś rozpozna wzór z przyjemnością zamieszczę tu link.


Zakładkę wykończyłam ozdobnym chwostem, a kursik na niego znalazłam TUTAJ

Aktualizacja dnia 13 listopada 2013 r.

A to druga zakładka wykonana na zamówienie - chociaż wzór identyczny to nie jest taka sama... :). Nie zdążyłam jej wykrochmalic a zdjęcia robiłam "na szybko", żeby zakładka dotarła jeszcze dziś do nowej właścicielki. 




czwartek, 22 sierpnia 2013

O kryształowych kolczykach słów kilka :)

Po raz pierwszy nie wiem co mam napisać, więc napiszę krótko, a resztę mam nadzieję załatwią zdjęcia ;). Otóż niedawno udało mi się zrobić pewne kolczyki. Kiedy powstały totalnie mnie zachwyciły i ten zachwyt trwa do dziś. Nie wiem czy widać to na zdjęciach, ale są rewelacyjne. Nic dodac, nic ując. Resztę pozostawiam Waszej ocenie i zapraszam do obejrzenia zdjęć :D.








P.S.
I jeszcze jedno - idealnie pasują do srebrnej biżuterii :).

wtorek, 20 sierpnia 2013

Małe co nieco czyli bukiet z cukierków

Tak jak obiecałam dziś bukiet z cukierków. Jak pisałam w poprzednim poście jest to bukiet, który zrobiłam na ślub mojego brata. W ten oto sposób podarowałam nowożeńcom "małe co nieco" - jak mawiał klasyk ;).


Jest on złożony z 25 kwiatów. Cukierki przymocowałam do patyczków na szaszłyki, a płatki zrobiłam z krepiny w kolorze jasnego fioletu. 


Zdjęcie poniżej jest odrobinę niewyraźne, ale tylko tu widac warstwę bukietu od dołu. Gałązki owinęłam krepiną, tym razem w kolorze jasnej zieleni oraz satynową tasiemką. Brzeg wykończyłam metodą cukierkową. Do bukietu dołączyłam też zieloną trawkę, która zastąpiła liście.


A ta mała osóbka wręczyła podarunek.


Ach i jeszcze jedno, gdyby ktoś był zainteresowany - wzór kwiatka znalazłam TUTAJ i na tym bukiecie się wzorowałam, ale cała reszta to moja własna inwencja :).

niedziela, 18 sierpnia 2013

Z paryskim motywem czyli kolejny stolik śniadaniowy

Dziś przedstawiam Wam kolejny stolik śniadaniowy ozdobiony techniką decoupage. Tak, tak jest to wbrew pozorom stolik, chociaż nie ma zdjęcia, na którym jest on rozłożony. 



Jest to prezent, który przygotowywałam z myślą o ślubie mojego brata. Ze względu na to, że Francja jest bliska zarówno jemu, jak i jego wybrance, postanowiłam użyc do wykończenia góry motywu związanego właśnie z tym krajem. Zdecydowałam się na najbardziej znaną francuską budowlę, a mianowicie na wieżę Eiffla. Kwiaty, które ją okalają to magnolie.

A tak wyglądał stolik w fazie projektu.


Został on pomalowany lakierobejcą w kolorze palisander indyjski. 


Brzegi stolika przetarłam papierem ściernym co nadało mu klasyczny wygląd mimo nowoczesnego charakteru góry.


Na zdjęciach widać już zapakowany w przeźroczystą folię prezent, ozdobiony kokardkami z rafii.

Do prezentu dołączyłam też dwa porcelanowe kubki.


Młodzi poprosili, aby zamiast kwiatów przynieść im coś słodkiego. No i oczywiście przy tej okazji powstało jeszcze coś ciekawego czyli bukiet z cukierków (jako, że nie wyobrażam sobie ślubu bez kwiatów ;) ). Ale o tym w następnym poście... :)

niedziela, 28 lipca 2013

Czas na papierową wiklinę (prostokątne koszyczki)

Witajcie Kochani!
Po raz kolejny dziękuję Wam za zainteresowanie moim blogiem i serdecznie witam nowe osoby w gronie obserwatorów. 
Dzisiaj zacznę trochę nietypowo, a mianowicie czymś się pochwalę :) - 16 czerwca w mojej miejscowości zorganizowano imprezę z okazji Dnia Działacza Kultury. W tym dniu po raz pierwszy pokazałam swoje prace, wykonane głównie na szydełku (niestety nie zrobiłam żadnych zdjęć). Zostały one zauważone, czego dowodem była wzmianka zamieszczona w lokalnym kwartalniku katolickim. Mam nadzieję, że i w przyszłości będę miała okazję pochwalić się inną moją twórczością, taką jak np. papierowa wiklina. 
I w ten oto zgrabny sposób przechodzę do sedna tego posta, a mianowicie do koszyczków.






Dwa prostokątne koszyczki wykonane z papierowej wikliny z wyplatanym dnem, pomalowane lakierobejcą w kolorze ciemnego brązu (palisander indyjski), ozdobione kokardkami z rafii. Wymiary koszyczka to 30 cm x 20 cm x 16 cm.


Koszyczki te służą mi jako dodatkowe szuflady, gdyż ciągle brakuje mi miejsca na różne rzeczy związane z moimi zainteresowaniami (i nie tylko :) ).



A gdyby ktoś z Was pokusił się o zrobienie takiego koszyczka to korzystałam z kursu znalezionego TUTAJ.

P.S.
Jak już zapewne zauważyliście koszyczkom tym jest daleko do doskonałości, jednak potraktowałam je jako ćwiczenie. Z każdym kolejnym - mam nadzieję - będzie lepiej. Dodam też, że są to moje pierwsze prostokątne koszyczki, a ogólnie - jest to moje drugie spotkanie z papierową wikliną.